Bazari Orbeliani: odrestaurowany targ i hala gastronomiczna w Tbilisi

Bazari Orbeliani to duży, trzypiętrowy targ spożywczy i hala gastronomiczna na placu Orbeliani w centrum Tbilisi, stolicy Gruzji (kraju na Kaukazie Południowym) — o krótki spacer od alei Rustawelego i w łatwym zasięgu Starego Miasta. Otwarto go pod koniec 2021 roku, na miejscu targu, który stoi tutaj od 1886 roku, w ramach szerszej fali koncepcji hal gastronomicznych i przestrzeni kulinarnych, które pojawiły się w gruzińskich miastach w ostatniej dekadzie. To dopracowany, nowoczesny, projektowy obiekt, a nie surowy tradycyjny bazar — wysokiej jakości i fotogeniczny, wygodny jako pojedynczy przystanek, by spróbować wielu gruzińskich (i międzynarodowych) potraw, nawet jeśli sytuuje się raczej na ekskluzywnym, przyjaznym dla zwiedzających końcu skali niż na codziennym, lokalnym.

Czym jest Bazari Orbeliani?

Bazari Orbeliani to odrestaurowany zabytkowy budynek targowy na placu Orbeliani, w centrum Tbilisi, ponownie otwarty pod koniec 2021 roku jako trzykondygnacyjny targ spożywczy i hala gastronomiczna o powierzchni około 10 000 m². Parter to bazar produktów rolnych (z supermarketem Carrefour obok), gdzie sprzedaje się gruzińskie sery, wino, churchkhela, miód, przyprawy i inne wyroby rzemieślnicze; wyższe piętro to strefa gastronomiczna licząca około 30–35 barów, kawiarni i restauracji obejmujących kuchnię gruzińską i wiele kuchni międzynarodowych; a taras na dachu oferuje napoje i widoki na miasto. Miejsce to jest targiem od 1886 roku, a projekt stanowi część rewitalizacji „New Tiflis”, która uczyniła plac pieszym i przywróciła go do życia. To wygodne, centralne miejsce, by spróbować szerokiej gamy potraw w jednym przystanku — bardziej ekskluzywna hala gastronomiczna niż tradycyjny bazar.

Budynek

Warto zwrócić uwagę na sam budynek, zanim przejdziemy do jedzenia. Miejsce to funkcjonuje jako targ od 1886 roku, ostatnio jako radziecki bazar kołchozowy, a niedawna restauracja przywróciła zabytkową konstrukcję do życia jako centralny element odnowionego placu Orbeliani (część projektu rewitalizacji miejskiej „New Tiflis”). Renowacja zachowała wystarczająco wiele pierwotnego charakteru — proporcje, materiały, poczucie miejsca od dawna używanego do handlu — by nadać wnętrzu ciepło, którego specjalnie wznoszone hale gastronomiczne rzadko potrafią dorównać. Odsłonięty kamień i cegła, dobre naturalne światło, odrestaurowane wyższe kondygnacje oraz ogólny ruch tętniącego życiem targu czynią to miejsce takim, w którym wygodnie jest spędzić czas, a nie tylko przez nie przejść.

Co oferuje targ

Bazari Orbeliani jest zorganizowany na swoich kondygnacjach. Piętro produktów rolnych i targowe oferuje starannie dobraną gamę gruzińskiej żywności: lokalne sery (świeży ser imeretyński oraz lekko solony, elastyczny sulguni, który pojawia się w tak wielu gruzińskich daniach), wędliny, miód z różnych regionów, tkemali i adjika w rozmaitych przygotowaniach, suszone zioła i mieszanki przypraw, suszone owoce oraz gruzińskie wino i chacha w butelkach. Churchkhela — gęsty, ciągnący się gruziński przysmak wytwarzany przez wielokrotne zanurzanie nawleczonych na sznurek orzechów włoskich w zagęszczonym moszczu winogronowym i suszenie ich — pojawia się w kilku odmianach, których kolor i smak zmieniają się w zależności od użytych winogron. Jakość jest niezmiennie wysoka; ceną za to są ceny wyższe niż na zwykłym targu osiedlowym, a to nie tutaj większość mieszkańców robi cotygodniowe zakupy.

Strefa gastronomiczna na piętrze to miejsce, gdzie ujawnia się rozmach oferty. Świeżo wypiekane khachapuri przychodzi w swoich regionalnych formach — okrągła wersja imeretyńska, łódkowata adżarska z jajkiem i masłem — obok khinkali, lobio i dań z grilla, a ciasto trafia do pieca tone i wychodzi gorące w ciągu kilku minut. Ale oferta jest też naprawdę międzynarodowa: kuchnia włoska, hiszpańska, japońska, chińska, panazjatycka, turecka i inne sąsiadują z gruzińskimi, co czyni halę łatwym wyborem dla grupy o różnych gustach, a nie czysto gruzińskim doświadczeniem. Wino — zarówno konwencjonalne, jak i tradycyjne bursztynowe wina wytwarzane w qvevri — jest dostępne na kieliszki u kilku sprzedawców, więc można przejść przez małą degustację regionalnych stylów bez zobowiązywania się do całej butelki. Taras na dachu dodaje koktajle i widok na miasto.

Targ prowadzi również pokazy i warsztaty rzemieślnicze — ceramika, emalia, wypiek chleba, wyrób churchkhela i serów wśród nich — które dodają praktyczny, kulturowy wymiar wykraczający poza jedzenie i zakupy. A sprzedawcy bywają obeznani ze swoimi produktami w sposób, który odróżnia dobry targ spożywczy od zwykłego punktu sprzedaży: sprzedawcy serów i wina zwykle potrafią wyjaśnić regionalne różnice i metody produkcji tego, co sprzedają — co w gruzińskim kontekście jest też po prostu zwyczajną gościnnością i czyni to miejsce lepszym wprowadzeniem do tutejszej kuchni niż samo menu.

Uczciwa uwaga o tym, czym to jest

Warto jasno powiedzieć, czym Bazari Orbeliani jest, a czym nie jest. To nowoczesna, dopracowana, w pewnym stopniu przyjazna turystom hala gastronomiczna — często porównywana do formatu Time Out Market — a nie tradycyjny, codzienny gruziński bazar. Jakość jest wysoka i jest to naprawdę przyjemne i wygodne miejsce, by zjeść i spróbować produktów, ale jeśli szukasz surowego, tętniącego życiem, codziennego lokalnego doświadczenia targowego, to rozległy Bazar Dezerter (w pobliżu dworca centralnego) jest miejscem dla tego. Bazari Orbeliani to starannie dobrany, projektowy, centralny i wygodny kraniec spektrum tbiliskich targów — przydatny właśnie dlatego, na swoich własnych zasadach.

Jako część zwiedzania Tbilisi

Targ dobrze sprawdza się jako południowy przystanek podczas pieszego dnia w centrum Tbilisi — miejsce, by zjeść coś dobrego i odpocząć przed dalszą drogą. Jego położenie między aleją Rustawelego a Starym Miastem stawia go w naturalnym zasięgu większości centralnych atrakcji, więc połączenie go ze spacerem aleją Rustawelego lub przez Stare Miasto nie wymaga żadnego specjalnego nadkładania drogi. Sprawdza się również jako cel na wczesny wieczór, gdy zwykle jest najbardziej ożywiony, a oświetlone wnętrze, zapachy jedzenia i taras na dachu są najbardziej kuszące.

Dojazd i zwiedzanie

  • Lokalizacja: plac Orbeliani, centrum Tbilisi — o krótki spacer od alei Rustawelego i Starego Miasta.
  • Układ: Trzy piętra — targ produktów rolnych i supermarket (parter), strefa gastronomiczna licząca ~30–35 lokali (piętro), taras na dachu z widokami.
  • Godziny otwarcia: Otwarte codziennie, mniej więcej od rana do późnego wieczora; największy ruch i najlepsza atmosfera od późnego przedpołudnia do wieczora. (Godziny poszczególnych restauracji i stoisk bywają różne.)
  • Dobre na: Centralny, wygodny przystanek na jedzenie; spróbowanie gruzińskich produktów i wina; grupę o różnych gustach (mnóstwo opcji międzynarodowych); drink na dachu.
  • Na tradycyjny bazar zamiast tego: Bazar Dezerter, dla surowego, lokalnego, codziennego doświadczenia.
  • Połącz z: aleją Rustawelego, Starym Miastem i resztą centrum Tbilisi — wszystko w łatwym zasięgu spaceru.

FAQ o podróżach po Kaukazie

Bazari Orbeliani to duży, trzypiętrowy targ spożywczy i hala gastronomiczna na placu Orbeliani w centrum Tbilisi, ponownie otwarty pod koniec 2021 roku w odrestaurowanym zabytkowym budynku targowym. Parter to targ produktów rolnych i rzemieślniczej żywności (z supermarketem obok); wyższe piętro to strefa gastronomiczna licząca około 30–35 barów, kawiarni i restauracji serwujących kuchnię gruzińską i międzynarodową; jest też taras na dachu z napojami i widokami na miasto. To nowoczesna, dopracowana, projektowa hala gastronomiczna — wygodna i wysokiej jakości, dobry pojedynczy przystanek, by spróbować wielu gruzińskich i międzynarodowych potraw w centrum miasta.

Miejsce to jest targiem od 1886 roku, a ostatnio mieścił się tu radziecki bazar kołchozowy. Niedawna restauracja przywróciła zabytkową konstrukcję do użytku jako centralny element odnowionego, pieszego placu Orbeliani (część projektu rewitalizacji miejskiej „New Tiflis”), z ponownym otwarciem pod koniec 2021 roku. Renowacja zachowała wiele z pierwotnego charakteru — proporcje, kamień i cegłę, atmosferę od dawna używanej przestrzeni handlowej — co nadaje wnętrzu ciepło, którego specjalnie wznoszonym halom gastronomicznym zwykle brakuje.

Szczerze mówiąc, to bardziej dopracowana, w pewnym stopniu przyjazna turystom hala gastronomiczna — często porównywana do formatu Time Out Market — niż tradycyjny, codzienny gruziński bazar. Jakość jest wysoka i jest to naprawdę przyjemne miejsce, by zjeść i kupić dobre produkty, ale sytuuje się na ekskluzywnym, starannie dobranym końcu skali i nie tutaj większość mieszkańców robi swoje codzienne zakupy. Jeśli chcesz surowego, tętniącego życiem, codziennego lokalnego doświadczenia targowego, udaj się zamiast tego do rozległego Bazaru Dezerter w pobliżu dworca centralnego. Oba miejsca służą różnym celom, a Bazari Orbeliani jest znakomity w tym, czym jest.

Na piętrze targowym: gruzińskie sery (imeretyński, sulguni), wędliny, miód, tkemali i adjika, przyprawy, suszone owoce, churchkhela oraz gruzińskie wino i chacha. Na piętrze strefa gastronomiczna sięga od gruzińskich klasyków — khachapuri (imeretyńskie i adżarskie), khinkali, lobio, dania z grilla — po szeroką gamę kuchni międzynarodowych (włoska, hiszpańska, japońska, chińska, panazjatycka, turecka i inne), co ułatwia wybór grupie o różnych gustach. Kilku sprzedawców nalewa wino na kieliszki, w tym tradycyjne bursztynowe wina wytwarzane w qvevri, więc można degustować różne regionalne style bez kupowania całej butelki. Są też pokazy i warsztaty rzemieślnicze oraz taras na dachu na drinka.

Znajduje się na placu Orbeliani w centrum Tbilisi, o krótki spacer od alei Rustawelego i w łatwym zasięgu Starego Miasta, więc wpisuje się w pieszy dzień po centrum bez nadkładania drogi. Jest otwarty codziennie mniej więcej od rana do późnego wieczora (poszczególne lokale bywają różne), a największy ruch i najwięcej uroku ma od późnego przedpołudnia do wieczora — dobrze sprawdza się jako południowy przystanek na jedzenie i odpoczynek lub jako cel na wczesny wieczór, gdy hala jest najbardziej ożywiona, a taras na dachu nabiera pełni swojego charakteru.

Do góry