Zielony Monaster (Monaster Mtsvane): leśna pustelnia nad Borjomi
Zielony Monaster — po gruzińsku Mtsvane Monasteri, oficjalnie cerkiew św. Jerzego w Chitakhevi — leży w głębokiej leśnej dolinie około 8–10 kilometrów od Borjomi, w regionie Samtskhe-Javakheti na południu Gruzji (kraju w Kaukazie Południowym), na końcu drogi, która podąża górskim potokiem w góry. Jest tak gruntownie wtopiony w swoje otoczenie, że przy pierwszym spotkaniu granicę między tym, co zbudowane, a tym, co naturalne, naprawdę trudno odczytać: mech pokrywa kamień, drzewa napierają na cerkiew, a potok słychać z wnętrza obejścia. Nazwa jest podwójnie zasłużona — za gęstą, wilgotną zieleń otaczającego lasu i za zielonkawy kamień, z którego zbudowana jest cerkiew. Założony w IX wieku i niosący głęboką historię męczeństwa, nie przypomina żadnego innego miejsca religijnego w regionie Borjomi: małe, ciche, pełne nastroju miejsce, którego moc rodzi się ze spotkania dawnej wiary i żywego lasu.
Czym jest Zielony Monaster?
Zielony Monaster (Monaster Mtsvane), oficjalnie cerkiew św. Jerzego w Chitakhevi, to mały średniowieczny gruziński monaster prawosławny w zalesionym wąwozie około 8–10 km od Borjomi, w obrębie Parku Narodowego Borjomi-Kharagauli. Założony w IX wieku przez Krzysztofa i Teodora, uczniów św. Grigola Khandzteli, jest skromną trójnawową kamienną bazyliką z późniejszą dzwonnicą, zbudowaną z zielonkawego kamienia i otuloną gęstym lasem kolchidzkim. Znany jest z dwóch rzeczy: niezwykłego naturalnego otoczenia i tragicznej historii z XVI wieku — gdy najeźdźcy zamęczyli jego mnichów, a tradycja głosi, że upamiętniają to czerwonawe „krwawe kamienie" w potoku. Opuszczony przez około 200 lat, został odrestaurowany, a jego życie monastyczne odżyło na początku lat dwutysięcznych.
Historia
Początki monasteru sięgają IX wieku (niektóre źródła podają IX–X), kiedy jego założenie przypisuje się Krzysztofowi i Teodorowi (Kristepore i Tevdore), uczniom św. Grigola Khandzteli — wybitnej postaci gruzińskiego monastycyzmu, która założyła liczne monastery w regionie Tao-Klardżetia. Obaj mnisi przybyli do wąwozu Borjomi (historycznej prowincji Tori) około lat 830. i założyli tu wspólnoty monastyczne, z których jedną była fundacja w Chitakhevi. Zalesiony wąwóz — osłonięty, dobrze nawodniony, odległy — był dokładnie tym rodzajem miejsca, jakiego gruzińscy mnisi szukali dla oddzielenia od świeckiego życia, którego wymagało ich powołanie.
Przełomowa chwila monasteru była jednak tragiczna. W XVI wieku, podczas najazdu szacha Tahmaspa perskiego, monaster został zdobyty i splądrowany, a jego mnisi torturowani i zabici — według tradycji kilkudziesięciu z nich. To właśnie z tej masakry monaster czerpie swoje najgłębsze znaczenie jako miejsce męczeństwa (zob. niżej). Region dostał się następnie pod panowanie osmańskie od 1578 roku, a monaster ostatecznie opuszczono w XVIII wieku; stał pusty przez około dwieście lat. Restauracja rozpoczęła się pod koniec XX wieku (od końca lat 70. i 80.), a życie monastyczne odżyło około 2002–2003 roku; dziś ponownie rezyduje tu mała wspólnota mnichów. Zespół nosi nawarstwione ślady tej długiej historii — cerkiew z IX wieku, dzwonnicę z XV–XVII wieku, fragmenty fresków datowane na XII–XIII wiek oraz porośnięte mchem starsze mury obok czystszych, nowszych napraw.
Męczennicy i „krwawe kamienie"
Najbardziej poruszająca i najlepiej znana cecha Zielonego Monasteru wiąże się z masakrą z XVI wieku. Tradycja głosi, że czerwonawe kamienie znajdowane w korycie potoku Chitakhevi są zabarwione krwią zabitych tu mnichów — „krwawe kamienie". Są rozsiane wzdłuż znacznej części potoku w obrębie monasteru, a jeden wniesiono do cerkwi i wystawiono. Mnisi uważają trwały kolor kamieni za cudowny, a prawosławni pielgrzymi przybywają, by modlić się wśród nich i czcić męczenników. Według tradycji na terenie wciąż czasem znajdowane są kości i szczątki zabitych, którym wspólnota zapewnia godny pochówek.
Cokolwiek by sądzić o tradycji, opowieść nadaje miejscu głębię, której sama skromna architektura by nie przekazała: dla gruzińskich wiernych prawosławnych jest to miejsce męczeństwa i pielgrzymki, a cisza leśnej doliny niesie ten ciężar. Prosi się odwiedzających, by traktowali kamienie i to miejsce z szacunkiem należnym miejscu pamięci.
Otoczenie
Dominujące doznanie jest tu w równej mierze przyrodnicze, co architektoniczne, i każdy, kto spodziewa się zabytku na miarę Gelati czy Bodbe, znajdzie coś zupełnie innego — skromny zespół, którego moc rodzi się z relacji między ludzką budowlą a otaczającym ją lasem. Las jest mieszanego typu kolchidzkiego z wąwozu Borjomi — buk, grab, kasztan i olcha, z podszytem różanecznika i paproci, podtrzymywanym przez wysokie opady mikroklimatu Borjomi. Drzewa są wielkie, a sklepienie koron gęste, a przefiltrowane, miękkie, czasem snujące się smugami światło docierające do dna lasu jest tym rodzajem, który sprawia, że fotografowie zwalniają. (Monaster leży na południowo-zachodnim skraju Parku Narodowego Borjomi-Kharagauli, więc otaczający las to chroniona dzika przyroda; czasem widuje się jelenie, choć większa zwierzyna w pobliżu jest mało prawdopodobna.)
Górski potok obok obejścia i przezeń przepływający jest akustycznym centrum miejsca — jego dźwięk obecny jest na drodze dojazdowej, na terenie i z wnętrza cerkwi, gdy drzwi są otwarte. W połączeniu ze śpiewem ptaków i zupełnym brakiem hałasu mechanicznego daje miejscu prawdziwą ciszę, coraz rzadszą w łatwym zasięgu jakiegokolwiek gruzińskiego miasteczka. Porośnięte mchem skały koryta potoku i murów mają świetlistą, głęboką zieleń wilgotnego lasu nadpotokowego, łagodząc krawędzie kamienia, tak że zbudowane otoczenie zdaje się powracać do natury.
Zespół
Główna cerkiew to trójnawowa bazylika z grubo ciosanego kamienia w gruzińskiej tradycji średniowiecznej, niemal bez dekoracji, której zwietrzałe, porośnięte mchem powierzchnie utrudniają dokładne datowanie samym okiem. Wnętrze jest skromnie urządzone, oświetlone głównie świecami, z fragmentami fresków (datowanymi na XII–XIII wiek) zachowanymi miejscami. Atmosfera to nagromadzona pobożność — cisza przestrzeni wymodlonej przez stulecia — a nie artystyczny spektakl, a skromna skala zagęszcza, zamiast rozpraszać, duchową jakość.
Osobna dwukondygnacyjna dzwonnica (XV–XVII wiek), z małą kaplicą na dole i dzwonnicą u góry, oraz powiązane budynki monastyczne dopełniają zwarty zespół, który wpasowuje się w nieregularną leśną polanę, jaką zajmuje. Kamienne mury i ścieżki są porośnięte mchem i nierówne, więc chodzenie po terenie wymaga uwagi na stąpanie, jakiej wymaga każda powierzchnia starego kamienia. Ogólne wrażenie to miejsce nieodrestaurowane ani „zaprezentowane" w nachalny sposób — utrzymywane przez małą rezydującą wspólnotę środkami dostępnymi czynnemu monasterowi, a nie wypolerowane na dziedzicowy eksponat.
Dojazd i zwiedzanie
- Lokalizacja: w pobliżu wsi Chitakhevi, gmina Borjomi, Samtskhe-Javakheti, południowa Gruzja, około 8–10 km od Borjomi, w obrębie Parku Narodowego Borjomi-Kharagauli.
- Jak dotrzeć: samochodem, około 15–20 minut z Borjomi, podążając leśnym potokiem w górę wąwozu. Końcowy odcinek jest nieutwardzony i po deszczu bywa wyboisty — zwykły pojazd radzi sobie przy suchej pogodzie, ale pojazd o większym prześwicie jest wygodniejszy przy wilgoci. Taksówka z Borjomi to praktyczna opcja bez własnego pojazdu. Sam przejazd jest uroczy, las blisko po obu stronach, a potok wzdłuż całej drogi.
- Godziny / wstęp: otwarte codziennie w godzinach dziennych; bezpłatnie. Jako czynny monaster, dostęp może być ograniczony podczas nabożeństw.
- Strój: wymagany skromny ubiór — zakryte ramiona i kolana; od kobiet oczekuje się nakrycia głowy (przy wejściu często są dostępne chusty).
- Szacunek: to miejsce męczeństwa i pielgrzymki, a nie tylko piękny zakątek; prosimy traktować cerkiew, teren i „krwawe kamienie" odpowiednio i zachować ciszę.
- Połącz z: Borjomi (Parkiem Centralnym i źródłem mineralnym), Parkiem Narodowym Borjomi-Kharagauli oraz całym regionem — Likani, Bakuriani, a dalej Akhaltsikhe (Rabati) i Abastumani.
Często zadawane pytania
Zielony Monaster (Monaster Mtsvane), oficjalnie cerkiew św. Jerzego w Chitakhevi, to mały średniowieczny gruziński monaster prawosławny w zalesionym wąwozie około 8–10 km od Borjomi, w obrębie Parku Narodowego Borjomi-Kharagauli. Założony w IX wieku przez Krzysztofa i Teodora, uczniów św. Grigola Khandzteli, jest skromną trójnawową kamienną bazyliką z późniejszą dzwonnicą, zbudowaną z zielonkawego kamienia i otoczoną gęstym lasem. Znany jest zarówno z niezwykłego naturalnego otoczenia, jak i z tragicznej historii męczeństwa z XVI wieku, upamiętnionej czerwonawymi „krwawymi kamieniami" w pobliskim potoku.
Z dwóch powodów, a źródła podają oba: monaster jest ukryty w gęstym, ciemnozielonym lesie w dobrze nawodnionym wąwozie Borjomi, a sama cerkiew zbudowana jest z zielonkawego kamienia. Razem czynią „zielony" wyjątkowo trafną nazwą — naturalne otoczenie i materiał budowlany wzajemnie się odbijają. Jego oficjalna nazwa to cerkiew św. Jerzego w Chitakhevi, od pobliskiej wsi Chitakhevi i świętego, któremu cerkiew jest poświęcona.
W XVI wieku, podczas najazdu szacha Tahmaspa perskiego, monaster został zdobyty, a jego mnisi torturowani i zabici. Według tradycji czerwonawe kamienie w korycie potoku Chitakhevi przepływającego przez teren są zabarwione krwią tych zamęczonych mnichów — „krwawe kamienie". Znajdują się wzdłuż znacznej części potoku, jeden wystawiony jest wewnątrz cerkwi, a mnisi uważają ich trwały kolor za cudowny. Prawosławni pielgrzymi przybywają, by modlić się wśród nich i czcić męczenników, dlatego kamienie i to miejsce należy traktować z szacunkiem jako miejsce pamięci.
Pochodzi z IX wieku (niektóre źródła podają IX–X), założony przez dwóch uczniów wielkiej postaci monastycznej, św. Grigola Khandzteli. Po masakrze z XVI wieku i późniejszym przejściu regionu pod panowanie osmańskie monaster opuszczono w XVIII wieku i stał pusty przez około 200 lat. Został odrestaurowany od końca XX wieku, a życie monastyczne odżyło około 2002–2003 roku — więc dziś znów jest czynnym monasterem z małą rezydującą wspólnotą, obok średniowiecznej cerkwi, dzwonnicy z XV–XVII wieku i fragmentów fresków z XII–XIII wieku.
Leży około 8–10 km od Borjomi (15–20 minut samochodem), dociera się doń drogą podążającą leśnym potokiem w górę wąwozu; końcowy odcinek jest nieutwardzony i po deszczu najlepszy pojazdem o większym prześwicie, a taksówka z Borjomi sprawdza się dobrze, jeśli nie masz samochodu. Wstęp jest bezpłatny i otwarte jest w godzinach dziennych, choć dostęp może być ograniczony podczas nabożeństw. Jako czynny monaster oraz miejsce męczeństwa i pielgrzymki, ubierz się skromnie (zakryte ramiona i kolana; od kobiet oczekuje się nakrycia głowy) i traktuj to miejsce cicho i z szacunkiem. Łączy się naturalnie z Parkiem Centralnym w Borjomi i parkiem narodowym.