Co robić w regionie Ararat: Khor Virap, Dvin i dzikie południe

Khor Virap jest powodem, dla którego ludzie przyjeżdżają do regionu Ararat. Powód, by zostać dłużej, umyka większości odwiedzających — starożytne stolice, liczący 1700 lat las, kaniony wycięte w czerwonej skale i jedne z najlepszych w Armenii miejsc do obserwacji ptaków. Oto, co warto w każdym z nich naprawdę zrobić i jak to połączyć.

Co najlepiej robić w regionie Ararat?

Niezbędne pół dnia to Khor Virap — kościół, zejście do lochu, widok na górę Ararat — pośród ruin starożytnego Artashat. Cały dzień dodaje Dvin. Przy większej ilości czasu: porządnie zorganizowana wyprawa do Lasu Khosrowa, twierdze wokół Urtsadzoru, Zbiornik Azat i Kanion Aniołów, obserwacja ptaków przy stawach Armash oraz — dla prawdziwej przygody — Kanion Piekła.

Khor Virap

Zacznij tutaj i nie spiesz się. Klasztor — kościół Saint Astvatsatsin, kaplica Saint Gevorg, mury obronne i budynki klasztorne — stoi w miejscu, w którym według tradycji Grzegorz Oświeciciel spędził 13 lat uwięziony w podziemnej jamie za głoszenie chrześcijaństwa, zanim jego uwolnienie i nawrócenie króla doprowadziły Armenię do przyjęcia chrześcijaństwa jako religii państwowej w 301 roku n.e. Khor Virap znaczy „głęboki loch”.

Zejdź do samej jamy. Wąskie metalowe schody opadają około sześciu metrów do właściwej komory — stromo, ciasno, naprawdę przejmująco. Nie jest to nic dla osób z ograniczoną sprawnością ruchową ani dla cierpiących na klaustrofobię, ale dla większości odwiedzających to najbardziej zapadająca w pamięć rzecz w tym miejscu, i jest bezpłatna.

Potem po widok: góra Ararat, licząca 5137 m, wznosi się niecałe 20 km stąd — pogodne poranki dają najlepszą szansę, a szczyt potrafi zniknąć za zamgleniem nawet w skądinąd ładny dzień, więc nigdy nie buduj planu podróży na gwarancji, że go zobaczysz.

Khor Virap stoi pośród ruin starożytnego Artashat, założonego przez króla Artashesa I w II wieku p.n.e. — wyjdź poza mury klasztoru, a szerszy krajobraz archeologiczny (umocnienia, dzielnice mieszkalne, systemy wodne) jasno pokaże, że była tu niegdyś wielka stolica, a nie tylko klasztorne miejsce.

Dvin

Dziesięć minut jazdy prowadzi do jednego z najważniejszych — i najczęściej pomijanych — stanowisk archeologicznych Armenii. Dvin był ważną stolicą wczesnośredniowiecznej Armenii, u szczytu prawdziwym ośrodkiem władzy, handlu, rzemiosła i wymiany międzynarodowej. Zachowały się fundamenty kościołów, pałaców, budowli mieszkalnych i umocnień, po których można chodzić bez tłumów. Dla każdego, kto chce, by historia Araratu wykraczała poza jeden klasztor, właśnie ten przystanek to spełnia.

Państwowy Rezerwat Las Khosrowa

Jeden z najstarszych chronionych krajobrazów świata, z dwiema datami, których nie warto mylić: las został wydzielony jako królewski teren łowiecki przez króla Khosrowa III (Khosrow Kotak) około lat 334–338 n.e. — tradycja licząca mniej więcej 1700 lat — podczas gdy jego formalny status prawny Rezerwatu Państwowego datuje się dopiero na 1958 rok. Obie rzeczy mają znaczenie; żadna z osobna nie opowiada całej historii.

To rezerwat regulowany, a nie park, do którego się po prostu wchodzi. Dostęp trzeba uzgodnić z wyprzedzeniem, a wędrówka z przewodnikiem w towarzystwie miejscowego strażnika jest naprawdę najlepszym sposobem, by poznać go jak należy — lepiej zrobić to porządnie niż próbować jako przypadkowego postoju.

Wewnątrz: wodospady Astghik i Vahagn, nazwane od postaci z mitologii ormiańskiej i najlepiej osiągalne w ramach dłuższej trasy z przewodnikiem; Kakavaberd („Twierdza Kuropatwy”) na wysokim grzbiecie nad wąwozem Azatu, chroniona z trzech stron przez urwiska, z wieżami wciąż sięgającymi 8–10 m; oraz klasztor Aghjots (zwany też klasztorem Świętego Szczepana w Goght), zespół z XIII wieku w odosobnionym górskim otoczeniu, o charakterze zupełnie innym niż ormiańskie klasztory przy drodze. Świat zwierząt też jest prawdziwy — kozy bezoarowe, niedźwiedzie brunatne, ptaki drapieżne i udokumentowane obserwacje zagrożonego lamparta kaukaskiego.

Twierdze wokół Urtsadzoru

W pobliżu wsi Urtsadzor: twierdza Tapi (także twierdza Gevorga Marzpetuniego), głównie z X wieku, z budowlami sklepionymi i kościołem z XIII wieku, oraz twierdza Urtsi, której budowa zaczęła się około IV wieku i trwała do okresu średniowiecznego. Obie są ciche i surowe i dobrze łączą się w osobny dzień historyczno-przygodowy wokół Urtsadzoru, zamiast być doklejane do wizyty w Khor Virapie.

Zbiornik Azat i Kanion Aniołów

Zbiornik Azat, pod czerwonymi i ochrowymi górami Yeranos koło Lanjazatu, to jedno z najbardziej fotogenicznych miejsc regionu — dobre do fotografii, pikników, wędrówek i coraz popularniejszego pływania na desce z wiosłem (sprawdź wcześniej pogodę, stan wody i dostępność operatorów).

Kanion Aniołów koło Vedi przecina uderzającą czerwoną, warstwowaną skałę, z dłuższą pętlą liczącą około 11 km dla tych, którzy chcą pełnej wędrówki. Wiosna i jesień to pory, by to zrobić — letni upał jest tu poważny. Wypatruj orłów i żółwi wśród zwierząt przystosowanych do tego suchego terenu.

Kanion Piekła

Dla prawdziwej przygody: wysokie czerwone urwiska, wąskie przejścia, jaskinie i opinia jednego z lepszych celów wspinaczkowych Armenii. Jedna trasa biegnie z okolic Tigranashen w górę ku górze Tezhkar, a następnie schodzi przez kanion. To nie jest zwiedzanie — wybieraj się tam z odpowiednim sprzętem, doświadczeniem albo z wykwalifikowanym miejscowym przewodnikiem.

Stawy Armash

Główny cel obserwacji ptaków w Armenii: rozległa sieć stawów rybnych i terenów podmokłych przyciągająca pelikany, czaple, kormorany, perkozy, łabędzie, gęsi, kaczki, chruściele oraz — zwłaszcza dla odwiedzających wiosną — gatunki takie jak marmurka i kormoran mały. Najmocniejsze okna to kwiecień–czerwiec i wrzesień–październik, gdy przeloty znacznie podnoszą liczebność. Dla każdego z prawdziwym zainteresowaniem ptakami jest to jeden z najcenniejszych pojedynczych przystanków w regionie.

Nieopodal wieś Surenavan słynie z gniazd bociana białego, budowanych na dachach, słupach i innych wysokich konstrukcjach — mały, autentyczny przystanek na zdjęcie, a nie główna atrakcja, i przyjemny sposób na przerwanie dłuższej jazdy.

Wino, owoce i rzemiosło

Winnice Araratu cieszą się mniejszą uwagą międzynarodową niż te w Areni, ale region ma własną, prawdziwą tradycję winiarską, opartą na mocnym słońcu, suchych warunkach, wulkanicznej glebie i nawadnianiu z gór. Dobrze wybrana winnica — spacer po winnicy, wizyta w piwnicy, degustacja — warta jest dodania do dnia poświęconego jedzeniu i kulturze, zamiast być uwzględniana tylko dlatego, że jest blisko.

Przydrożne stragany z owocami należą do najprostszych i najbardziej autentycznych lokalnych spotkań w regionie: morele, brzoskwinie, winogrona, morwy, śliwki, jabłka, gruszki i melony zależnie od pory roku. Jeśli chodzi o rzemiosło, wieś Yuva utrzymuje przy życiu tradycyjne garncarstwo, a Dashtavan słynie z budowniczych tonirów — podziemnych glinianych pieców używanych w całej Armenii do wypieku lawaszu — które warto zobaczyć w ramach porządnie umówionej wizyty.

Jedno ważne rozróżnienie: Areni należy do Vayots Dzoru, a nie do regionu Ararat. Klasyczna trasa — Erywań → Khor Virap → Areni → Noravank — łączy oba w naturalny sposób, bez zawracania, ale są to odrębne regiony.

Dom-Muzeum Paruyra Sevaka

Przystanek dla podróżnych zainteresowanych literaturą: dom-muzeum Paruyra Sevaka, jednego z najważniejszych ormiańskich poetów XX wieku, z jego rzeczami osobistymi, rękopisami i fotografiami na wystawie.

Jak to poskładać

  • Pół dnia: Khor Virap, loch i starożytny Artashat.
  • Cały dzień: dodaj Dvin, obiad oraz sezonowe owoce lub winnicę.
  • Dwa dni: dodaj Las Khosrowa (uzgodniony z wyprzedzeniem), twierdzę Tapi, Zbiornik Azat i Kanion Aniołów.
  • Trzy lub więcej: obserwacja ptaków przy Armash, Kanion Piekła, Kakavaberd, klasztor Aghjots i wiejskie rzemiosło regionu.

Z czym to połączyć

Naturalnym ciągiem dalszym od Khor Virapu jest droga na południe do Vayots Dzoru, w stronę Areni i Noravanku, bez zawracania. Zarówno Khor Virap, jak i Dvin sprawdzają się jako wycieczki jednodniowe z Erywania, bez zmiany noclegu. Podróżni nastawieni na przyrodę mogą też połączyć części szerszej doliny Azatu z Garni i Geghardem w sąsiednim Kotayku — warto wiedzieć, że te zabytki leżą po obu stronach granicy regionów, choć dzielą ten sam system rzeczny.

Kiedy jechać

Marzec–maj jest znakomity pod każdym względem — Khor Virap, wędrówki, kwitnące sady i przeloty ptaków przy Armash. Czerwiec–sierpień jest gorący i suchy; Khor Virap i stanowiska archeologiczne zwiedzaj wcześnie, a wędrówki kanionami zostaw na chłodniejsze godziny. Wrzesień–październik to jedno z najmocniejszych okien ogólnie, dla wina, owoców, przelotów i wygodnych wędrówek. Listopad–luty jest spokojniejszy i chłodniejszy, ale Khor Virap pozostaje naprawdę nastrojowy — śnieg potrafi raczej wyostrzyć kontrast w stronę góry Ararat, niż ją ukryć.

Często zadawane pytania

Niezbędne pół dnia to Khor Virap — kościół, zejście do lochu i widok na górę Ararat — wewnątrz ruin starożytnego Artashat. Cały dzień dodaje Dvin. Przy większej ilości czasu: wyprawa z przewodnikiem do Lasu Khosrowa, twierdze wokół Urtsadzoru, Zbiornik Azat i Kanion Aniołów, obserwacja ptaków przy stawach Armash oraz Kanion Piekła dla prawdziwej przygody.

Tak — wąskie metalowe schody schodzą około sześciu metrów do podziemnej komory tradycyjnie wiązanej z uwięzieniem Grzegorza Oświeciciela. Są strome i ciasne, więc mogą nie odpowiadać osobom z ograniczoną sprawnością ruchową lub cierpiącym na klaustrofobię, ale dla większości odwiedzających to najbardziej zapadająca w pamięć część wizyty, i jest bezpłatna.

Właściwie nie — to rezerwat regulowany, a nie otwarty park, i dostęp trzeba uzgodnić z wyprzedzeniem. Wędrówka z miejscowym strażnikiem jest najlepszym sposobem, by poznać go jak należy, i może obejmować wodospady (Astghik i Vahagn), twierdzę Kakavaberd oraz odległy klasztor Aghjots z XIII wieku.

Przy stawach Armash, sieci stawów rybnych i terenów podmokłych, która przyciąga pelikany, czaple, kormorany, gęsi i inne ptaki wodne w naprawdę dużej liczbie, zwłaszcza podczas przelotów w kwietniu–czerwcu i wrześniu–październiku. Pobliski Surenavan słynie z gniazd bociana białego, będących małym dodatkowym przystankiem na tej samej trasie.

Tak, na różnych poziomach. Kanion Aniołów koło Vedi to dostępna wędrówka po czerwonej skale, najlepiej wiosną lub jesienią. Kanion Piekła to poważny cel wspinaczkowy i przygodowy z wysokimi urwiskami i jaskiniami, najlepiej podejmowany z przewodnikiem. Las Khosrowa oferuje wędrówki z przewodnikiem do wodospadów i historycznych ruin po wcześniejszym uzgodnieniu.

Do góry